propozycja reklamy aktulnosci
Dzisiaj mamy: 19.07.2019 r. godz: 20:27 200 dzień roku, imienieny: Wincentego i Wodzisława

Kalendarium

więcej wydarzeń

Sprawy bieżące

Strona główna » Aktualności » Sprawy bieżące
09.12.2014
Koman i inni odchodzący z Nadwiślana Góra

Tylko pół roku trwała przygoda Piotra Koman z Nadwiślanem Góra. Dyrektor sportowy beniaminka II ligi Robert Szuster pożegnał się już z czterema zawodnikami...

Rozwiązaliśmy kontrakty z Piotrem Komanem i Jakubem Legierskim - wylicza Robert Szuster. - Ponadto nie przedłużyliśmy umowy z Kaspersem Svarupsem, a Konrad Kareta sam poprosił o możliwość skorzystania z zapisu w rocznym wypożyczeniu o powrocie do macierzystego klubu po rundzie jesiennej. Czy będą jeszcze kolejne pożegnania to się niebawem okaże.

Na liście zawodników, których chciały inne kluby znaleźli się Kamil Łączek i Patryk Królczyk.

Oficjalne pismo o zainteresowaniu naszym lewym obrońcą wystosowała Puszcza Niepołomice, ale ani my, ani Kamil nie skorzystamy z tej oferty - dodaje Robert Szuster. - Natomiast Patryk Królczyk przymierza się do Piasta Gliwice, przebywając na testach. A o tym kim my się zainteresujemy zadecyduje jutrzejszy mecz sparingowy w Rybniku, gdzie w spotkaniu z Energetykiem ROW przetestujemy sporą grupę kandydatów.

Dodajmy, że 29-letni Koman trafił do Nadwiślana w lipcu i podpisał roczny kontrakt. Defensywny pomocnik rozegrał 17 spotkań, w których strzelił 1 gola. To okazało się za mało jak na pokładane w nim nadzieje. 20-letni Legierski ma znacznie gorszy bilans, bo 1 gol w 12 występach dla napastnika to zdecydowanie za mało. Rok młodszy stoper Kareta dopiero w samej końcówce dostał swoją szansę gry i zaliczył na II-ligowych boiskach w sumie 2 występy (a raczej półtora), dlatego może mówić o niedosycie. Natomiast 20-letni napastnik z Łotwy w 10 występach strzelił 2 gole, ale kibice mieli sporo uwag do jego zaangażowania więc powrót Kasparsa do rodzinnego kraju raczej nie dziwi.

O Patryku Królczyku, który na finiszu III-ligowego sezonu wskoczył do bramki Nadwiślana i pomógł górzanom wywalczyć awans broniąc we wszystkich czerech barażach trudno powiedzieć coś więcej z wyjątkiem tego, że popełnionym w meczu z Siarką w Tarnobrzegu "trampkarskim" błędem "wykopał sobie sportowy grób". Po tym przegranym 0:1 spotkaniu już nie wrócił do gry.

sportowasilesia.com

Treść komentarza:
Autor: