propozycja reklamy aktulnosci
Dzisiaj mamy: 21.08.2019 r. godz: 17:40 233 dzień roku, imienieny: Joanny i Franciszki

Kalendarium

więcej wydarzeń

Historia

Strona główna » Mapka » Góra » Historia

 

Góra w Gminie Miedźna nie jest jedyną miejscowością o tej nazwie w Polsce. Analizując wykaz miejscowości w Polsce. W zależności od właściwości terenu na którym znajduje się miejscowość Góra występuje w zestawieniu z jej przymiotnikowym określeniem, np. Zielona Góra, Jelenia Góra, Sucha Góra, i inne.

 

Skąd wzięła się nazwa? Toponomastyka wyjaśnia, że na równinnych obszarach, jakiekolwiek wyróżniające się w okolicy wzniesienie chętnie ongiś nazywano mianem góry, górki czy kępy. Niektórzy mieszkańcy Góry twierdzą, iż nazwa ich wsi wzięła się od niepozornego wzniesienia, na którym stoi ich parafialny zabytkowy kościółek. Dawna administracja niemiecka nazwę wsi zniemczyła na Guhrau. Figuruje ona w tej postaci w dokumentach do powstań śląskich.

 

W granicach obecnej Góry znajduje się przysiółek Zawadka. Do czasów II wojny światowej był on samodzielną wioską z własnym wójtem, a przed XVII w. zwał się Zawadą. Dziś trudno jednoznacznie powiedzieć, skąd wzięła się ta nieco dziwna nazwa. Zawadzać to inaczej stać na przeszkodzie. Cóż zatem mogło stanowić ową zawadę, od której utworzono w średniowieczu nazwę tej wsi. Może istniała tu jakaś zapora o charakterze obronnym, a może zwykłe myto drogowe, które z oczywistych względów nie było lubiane, bo "zawadzało" przejeżdżającym? Henryk Borek, naukowiec zajmujący się toponomastyką, podaje, że zawadami zwano także przydrożne gospody. Pomysł, jakoby stąd wzięła się nazwa tutejszej wsi, odrzucamy, albowiem nic nie wskazuje na to, by w końcu średniowiecza istniała tu jakaś karczma. Łatwiej przyjąć domniemanie o "zawadzie" typu obronnego, chociażby ze względu na pograniczny charakter tutejszych stron. Zawada od XVII w. zaczyna występować pod nazwą Zawadka. Historyk śląski, Ludwik Musioł utrzymuje, że Zawada została zniszczona w czasach wojny 30-letniej (1618 – 1648). Wówczas z dawnej wsi niewiele zostało i dlatego jej nazwa uległa zdrobnieniu. Jeśli przyjąć tę tezę, to spustoszenie Zawady mogło nastąpić między 1618 a 1636 rokiem.

 

Pod koniec XVIII wieku, zgodnie z zaleceniami władz pruskich, każda wioska sprawiła sobie okrągłą pieczęć gminną, którą sygnowano ważniejsze dokumenty. W pieczęci takiej, zwanej przez miejscową ludność sekretem, oprócz nazwy Gminy (wsi) oraz powiatu, umieszczono herb danej miejscowości, który był wybierany przez zebranie wiejskie.

Herb Góry nie był zbyt skomplikowany. Na tle skrzyżowanych grabi z kosą umieszczono wizerunek domu. Kosa do XVIII wieku miała ograniczone zastosowanie i kojarzyła się raczej z sianokosami a nie żniwami. Podobnie grabie. Chłopi siekli wyłącznie trawę i owies, żyto dawniej żęto sierpem. Kosa i grabie stanowiły nierozłączny zespół narzędzi przy sianokosach i dlatego znalazły się one w herbie. Od połowy XIX wieku następowało wypieranie dawnych sekretów gminnych przez pieczęcie bezherbowe. Uwidoczniono w nich wyłącznie nazwę wsi oraz powiatu. Na skutek tego herb Góry poszedł w zapomnienie. Zgodnie z zaleceniami heraldyków – tło herbu powinno być niebieskie, grabie, kosisko i strzecha domu złote (żółte), kosa srebrna (biała), ściany domu białe. Zawadka, do II Wojny Światowej, funkcjonowała jako zupełnie samodzielna wioska. Z tego tytułu posiadała własny herb, który przetrwał w gminnej pieczęci do połowy XIX w.  W pszczyńskim archiwum zachowały się dokumenty z jej odciskami. W górnym łuku dostrzegamy napis ZAWADKA GEM.SIG. (tzn. pieczęć Gminy Zawadka), zaś w dolnym półkolu wpisano w dwóch liniach PLESSNER CREYS (tzn. powiat pszczyński). Górne półkole wypełnione jest herbem wsi. Uwidocznione w pieczęci zwierzęta nie są łatwe do zidentyfikowania. Są to dwie owce. Po raz ostatni starego herbowego sekretu Zawadki użył tamtejszy wójt Krasoń w 1858 roku. Pod koniec 1858 roku pojawiła się już pieczęć bezherbowa. Miał średnicę 28 mm. W górnym łuku umieszczono GEMEINDE (tzn. gmina), w dolnym KR.PLESS (tzn. pow. Pszczyna), zaś w środku poziomo nazwę Zawadka.

 

Dokładnego czasu powstania Góry nie znamy. Przypuszcza się, że był to wiek XIV. Ludwik Musioł utrzymuje, iż tutejsza wieś zorganizowana została w połowie XIV stulecia w ramach osadnictwa na prawie niemieckim.

 

Założenie, że Góra lokowana była na prawie niemieckim, nie budzi zastrzeżeń. Wspiera je fakt istnienia tu starego folwarku, który był pozostałością po dawnym wolnym sołectwie. Gospodarstwa takie tworzył dla siebie w okresie osadnictwa na prawie niemieckim zasadźca, czyli organizator wsi. W ówczesnym porządku feudalnym otrzymywały one status wolnego sołectwa i jako takie przetrwały do XV stulecia.

 

Momentem zwrotnym w dziejach Góry stał się dzień 1 stycznia 1432 roku. Wtedy na zamku książęcym w Raciborzu wystawiono dokument, w którym zapisano, że książę raciborsko-opawski, Jan II, daje swemu rycerzowi Pitwasowi Eyke książęcą wieś Górę wraz z istniejącym tu dworem. W zamian za to obdarowany miał zbrojnie służyć księciu. Świadkami przy sporządzaniu tego aktu darowizny byli między innymi rycerze śląscy: Wernke Szeliga z Pielgrzymowic, Szczepan Roszcz z Gaszowic, Strzela i Pełka z Bełsznicy. W takich to okolicznościach Góra stała się dobrem rycerskim.

 

Dalsze losy rycerza Pitwasa, właściciela Góry, nie są znane. Jego dobroczyńca i protektor, książę Jan II, zmarł po dokonaniu tej darowizny. Rządy po nim przejęła wdowa, księżna Helena Korybutówna, pani na księstwie pszczyńskim. Były to czasy niezwykle trudne dla naszego regionu. W roku 1430 husyci splądrowali ziemię pszczyńską i doszczętnie zniszczyli siedem wiosek, zaś w 1433 oblegali Pszczynę, na szczęście bezskutecznie. Przypuszcza się, że rycerz Pitwas, będąc na służbie u księżnej Heleny, utracił życie w jednej z ówczesnych bitew. Z dokumentów wynika, że w roku 1435 już nie żył.

W latach 1466 – 1470 właścicielem Góry, Zawady oraz Czarnuchowic był rycerz o imieniu Waniek. W owych czasach toczyły się walki o tron czeski, w które zamieszany był również książę Wacław, pan ziemi pszczyńskiej. W nieznanych bliżej okolicznościach rycerz Waniek naraził się księciu, który w 1470 roku odebrał mu wymienione wioski i włączył do swych dóbr książęcych. W 1474 r. oblegał go w Oszczynie książę Hynek Munsterberski. Wówczas poprosił o pomoc króla węgierskiego, Macieja Korwina. Gdy wojska węgierskie zbliżyły się, siły Hynka odstąpiły. Wówczas Wacław nakazał nie wpuszczać Węgrów do miasta, a sam zbiegł do Oświęcimia. Zirytowany tym faktem król Maciej odebrał mu ziemię pszczyńską i przejściowo włączył do korony węgierskiej.

 

Brodeccy wywodzili się z Brodka koło Żor. Należeli do śląskiej szlachty herbu Jastrzębiec. W połowie XV wieku Paszko Brodecki pełnił funkcję książęcego starosty w ziemi pszczyńskiej. Z kolei Mikołaj Brodecki, właściciel Strumienia, Golasowic, Jarząbkowic i kilku innych wsi, był na przełomie XV i XVI w. marszałkiem dworu u cieszyńskiego księcia Kazimierza II. Jako właściciela Góry, Zawady i Ćwiklic wymienia się w 1495 r. Jana Brodeckieg. Po jego śmierci w 1525 r. czterej synowie podzielili się ojcowską schedą. - Tobiasz przejął część Góry, dwór oraz folwark - Hanusz stał się właścicielem drugiej części wsi - Zygmuntowi przypadła Zawada, czyli obecna Zawadka - Wacław wziął Ćwiklice.

 

Na przełomie XVII i XVIII stulecia następowały częste zmiany właścicieli i dzierżawców. W 1694 roku na przykład był tu Zygmunt Siekierzyński. Za jego czasów tutejsi chłopi przez 8 dni odmawiali wyjścia na pańszczyznę. Bunt uśmierzyli hołomkowie przysłani z zamku pszczyńskiego. Zaaresztowano przy tym kilku najbardziej opornych Górzan, których następnie o wodzie i chlebie przetrzymano w lochach pszczyńskiego zamku.

 

Jako właścicieli Góry wymienia się również Hornawskich oraz Augusta Wilamowickiego Wilamowiccy z Kojkowic byli nobilitowanymi w XVI wieku mieszczanami ze Skoczowa i w XVIII wieku uzyskali nawet tytuł baronów. Oprócz części Góry posiadali również Zawadkę.

 

Według Ludwika Musioła ostatnim rycerskim właścicielem Góry i Zawadki był Franciszek de Trach. W roku 1771 sprzedał on te dobra za 37 tys. talarów panu na Pszczynie, ks. Fryderykowi Erdmannowi Anhalt-Coethen. W ten sposób, po blisko 350-letniej przerwie, powróciły one do kamery. Obszar ten wynosił wówczas 1369 ha użytków rolnych (z tego 50% w rękach chłopów).

 

Najstarsza wzmianka o Zawadzie, dziś Zawadce, pochodzi z 1411 roku. W tamtym czasie była już w pełni zorganizowana i zagospodarowana wioską. Dokładnej czy nawet przybliżonej daty jej powstania nie udało się ustalić. Istnieje jedynie przypuszczenie, iż pojawiła się ona w okresie osadnictwa na prawie niemieckim, prawdopodobnie w połowie XIV wieku. Od 1423 do 1770 roku. Zawada stanowiła własność szlachecką, czyli była tzw. dobrem rycerskim. W tym okresie bardzo często zmieniała właściciela. Nierzadko były nimi osoby, które jednocześnie włodarzyły w Górze.

W starych dokumentach z XV wieku kilkakrotnie powtarza się niejaki Wittke z Zawady. Występuje w nich jako świadek licznych transakcji, które sporządzono i uwiarygodniono w pszczyńskiej kancelarii ks. Heleny (1444 r.: Wittge von Zawada, Wittko von Zawada, Wytke und Swanczke - Gebruder von Zawada).

 

W 1495 roku Zawadę posiadał Jan Brodecki, a po jego śmierci w roku 1525 syn Zygmunt. Jako kolejnego właściciela Zawady wymienia on Mateusza, który w roku 1560 sprzedał tę majętność za 3500 złotych Stanisławowi Witkowskiemu. Nabywca posiadał także wolne sołectwo w Rudołtowicach, zwane Baruth. W 1573 roku Zawadę za 4300 złotych kupił od Witkowskich Jan Górski (Brodecki). W 1594 roku jako właściciela wymieniono Jakuba Skidzińskiego, po nim nastąpił Trach z Brzezia. W 1613 roku włodarzył tu Andrzej Wurzel. W 1663 roku za 2 tys. talarów Zawadkę nabył szlachcic Sebastian Marcinkowski. W skład tego majątku, oprócz pola ornego, wchodziły także nadwiślańskie łąki oraz stawy, z których najlepszy zwany był Matiaszem. Jego posiadanie wiązało się jednak z kłopotami, gdyż grzawianie utrudniali zasilanie go wodą. Ostatnimi szlacheckimi właścicielami Zawadki byli Ferdynand Skal, August Wilamowicki i Franciszek de Trach. W 1771 r. Trach sprzedał Zawadkę i Górę ks. Anhaltowi-Coethen, panu na Pszczynie. W ten sposób zamknęły się dzieje Zawadki jako dobra rycerskiego.

 

W dawnych feudalnych czasach Górzanie najczęściej kontaktowali się z Miedźną, z którą wiązał ich tamtejszy kościół parafialny. Tu byli chrzczeni, żenieni i grzebani. Natomiast do Pszczyny udawano się raczej rzadko, głównie w celach handlowych. Do sporadycznych należały również wyjazdy do pszczyńskiego lekarza, które zaczęto praktykować w drugiej połowie XIX stulecia.

 

Kontakty dawnych Górzan z sąsiadami z leżącej obok ziemi oświęcimskiej również były ograniczone. Na przeszkodzie stała rzeka Wisła oraz przebiegająca wzdłuż niej granica państwowa, najpierw czesko-polska, później austriacko-polska (1525 – 1742), prusko-polska (1742 – 1772), prusko-austriacka (1772 – 1918), niemiecko-polska (1918 -1920). Nie należy jednak sądzić, że przeszkody te w zupełności odcinały Górzan od mieszkańców żyjących na prawym brzegu Wisły. Przed I wojną światową przechodzono tam po 25% tańszą wędlinę, naftę, cukier, mąkę itp. Z kolei po stronie pruskiej kupowano śledzie i niektóre wyroby przemysłowe. Gdy w połowie XIX wieku Austriacy wybudowali linię kolejową Kraków-Wiedeń, w pobliskich Jawiszowicach powstał dworzec kolejowy. Znajdował się w odległości zaledwie 2 km od centrum Góry. Mieszkańcy Góry korzystała z tego wyjeżdżając stamtąd do Krakowa.

 

Przed I Wojną Światową miejscowa ludność bez większych kłopotów przekraczała tutejszą granicę państwową. Jeśli jednak przenoszono większą ilość towaru, na przykład powyżej 5 funtów mąki, to należało opłacić cło. Pilnowali tego celnicy. Miejscowi ludzie znali wiele różnych sposobów, by obejść celników. Łatwiej było tego dokonać latem, gdy opadł poziom wody w rzece i można było ją przekroczyć bez potrzeby korzystania z przeprawy łodzią. Pruscy strażnicy graniczni mieli w Górze przy szosie swój dom mieszkalny (Grenzhaus). Po roku 1922 przeszedł on na cele publiczne. W 1905 r. mieszkali w nim: Max Rosner, Heinrich Ulbrich, Bruno Dannhauer. W roku 1910, na północ od dworu wybudowano Zollamt, czyli budynek urzędu celnego. Do tej pory funkcję tę pełniła położona nad rzeką drewniana buda. Nowy obiekt powstał z powodu zwiększonego ruchu granicznego, co było rezultatem postawienia na Wiśle pierwszego w dziejach Góry mostu. W 1922 r. Górny Śląsk złączony został z odrodzoną Rzeczpospolitą. Wtedy w Górze zniknęła granica, a wraz z nią strażnicy. W wolnym budynku celnym zamieszkiwali zwykli lokatorzy. Po II Wojnie Światowej przejściowo ulokowano tu bibliotekę, felczera i biura Gromadzkiej Rady Narodowej. Po ich przekwaterowaniu do pomieszczeń starej szkoły Zollamt ponownie zajęli lokatorzy. Dziś ów budynek jest własnością rodziny Malcherów. Przedostanie się do zawiślańskich Jawiszowic, czyli na teren ziemi oświęcimskiej, było do początków naszego stulecia dla Górzan trudne. W okresie letnim można było przejść rzekę wpław, ale w pozostałych porach roku nie było to możliwe i wówczas korzystano z usług miejscowego przewoźnika, którego stanowisko znajdowało się jakieś 150 m w górę rzeki od dzisiejszego mostu. Po drugiej stronie Wisły na przejezdnych czekali celnicy. Znaczenie tej przeprawy wzrosło, gdy powstała austriacka linia kolejowa oraz dworzec kolejowy w Jawiszowicach. Łódź zabierała 5 – 6 ludzi, a za przewóz płacono 5 fenigów, co wówczas stanowiło równowartość jednej pszennej bułki. Z łodzi korzystano również w późniejszych czasach, gdy wezbrane wody rzeki uniemożliwiły korzystanie z mostu. Starzy Górzanie wspominają przewoźnika Nycza, ekswójta, który przewoził ludzi z brzegu w pobliżu Chromika. Na początku XX wieku pruskie władze zaczęły rozważać kwestię budowy mostu. W pszczyńskim archiwum do dziś znajduje się obszerna na ten temat dokumentacja. Projektowany most miał umożliwić komunikację kołową, szczególnie na jawiszowicki dworzec. W tym czasie istniała już bita szosa Pszczyna-Góra, której budowę rozpoczął w roku 1875 rząd pruski, a ukończyły ją cztery lata później władze powiatowe. Lokalizacja tego pierwszego w Górze mostu była dosyć dziwna. Nie znajdował się on bowiem na przedłużeniu pszczyńskiej szosy, jak dziś, lecz w pobliżu dworu. Żeby do tego mostu dotrzeć, trzeba było przed karczmą zjechać w kierunku dworu. Od Zollamtu prowadziła do niego droga, którą usypano przez staw Barborczymiec.

Dnia 2 września 1939 roku most został wysadzony przez wycofujące się polskie wojska 6 Dywizji Piechoty. Po raz wtóry został zniszczony 27 stycznia 1945 roku, gdy pod naporem Armii Czerwonej uchodziły stąd wojska Wehrmachtu.

 

Złe umiejscowienie mostu oraz jego fatalny stan po II wojnie światowej były przyczyną wielu kłopotów i dlatego nowy betonowy most wybudowano na przedłużeniu szosy pszczyńskiej. Oddano go do użytku w 1964 roku.

 

O starej karczmie w Górze wspominają już dokumenty z XVI w. Była własnością tutejszego dworu, który wydzierżawiał ją różnym arendarzom. Zapisy z 1521 roku wspominają niejakiego Staszka Karczmarza. W 1757 roku był tu karczmarz Błażej. W XIX stuleciu jej arendarzem byli Żydzi. Na początku naszego wieku karczmę dzierżawił Żyd Markus Lipner. Oprócz wyszynku miał również jedyny w Górze sklep z tzw. towarami kolonialnymi. Tutejszą wioskę Lipnerowie opuścili po I wojnie światowej, przenosząc się do Katowic. Pozostawili po sobie opinię uczciwych kupców i dobrych ludzi. Po Lipnerach karczmę i sklep przejęła rodzina Lasków.

Do połowy XVI stulecia właściciele Góry oraz jej mieszkańcy byli katolikami. Pod koniec tego wieku pojawili się tu kalwini, zaś po nich, na początku następnego stulecia, arianie. Góra była w owym czasie bodaj jedyną wsią pszczyńską, która zetknęła się z tymi odłamami reformacji. Arianie pojawili się w Polsce w efekcie tzw. drugiej reformacji. Wyłonili się z kalwinizmu w latach 1562 – 1563. Zwali siebie Chrystianami lub unitarianami. Katolicy przezwali ich arianami, względnie pejoratywnie "nurkami", gdyż praktykowali oni chrzest przez zanurzenie się w wodzie. Arianie odrzucali dogmat o Trójcy Świętej. Głosili oni potrzebę społecznego zrównania ludzi i występowali przeciw wojnom. Do Góry kalwinizm, później arianizm, przeniknęły z Małopolski, z którą ówcześni właściciele wsi utrzymywali żywy kontakt. W latach 1545 – 1563 odbywał się w Trydencie kontrreformacyjny sobór. Zapadło na nim wiele ważkich dla Kościoła decyzji. To wówczas, między innymi, zobowiązano biskupów do przeprowadzania wizytacji w podległych parafiach. Góra w tamtym czasie, będąc częścią parafii Miedźna, należała do dekanatu pszczyńskiego, który był najbardziej na zachód wysuniętą częścią diecezji krakowskiej. Góra, wyłączając okres reformacji, do czasów II Wojny Światowej należała do katolickiej parafii w Miedźnej. Z protokołu powizytacyjnego sporządzonego w 1720 roku wiemy, że w tutejszej kaplicy odprawiano wówczas 3 msze św. w ciągu roku: na św. Barbarę, w drugie święto Wielkanocy i w niedzielę po św. Mateuszu. Wszyscy Górzanie, z wyjątkiem dziedzica Augusta Wilamowickiego, byli wówczas katolikami. Spora odległość od parafialnego kościoła w Miedźnej była przyczyną, że tutejsi mieszkańcy od dłuższego czasu zabiegali o utworzenie własnej parafii. W 1943 roku powstała tzw. lokalia, którą obsługiwał dojeżdżający z Czechowic ks. Ferdynand Chmura. Żeby jednak doszło do pełnego usamodzielnienia, należało rozbudować tutejszą kaplicę i wybudować probostwo. Nastąpiło to w latach 1949 – 1950. W 1951 roku dotychczasową lokalię podniesiono do rangi kuracji, zaś z dniem 20 lutego 1957 roku biskup katowicki powołał tu parafię.

 

Pierwotna drewniana kaplica p.w. św. Barbary, będąca fundacją Brodeckich, właścicieli Góry, powstała prawdopodobnie w 1495 roku. Z zachowanych dokumentów wynika, że kaplica była kilkakrotnie przebudowywana. Jeśli wierzyć rycinie kartografa Hindenberga, to w 1636 roku posiadała smukłą wieżę z cebulastym hełmem. W roku 1828 wymienia się już jednak wieżę spiczastą, którą po upływie kilkunastu lat od tej daty ponownie przebudowano. Tym razem powstała wieża z blaszanym hełmem nad czworoboczną latarnią. W latach 1948 – 1950 kaplica została rozbudowana. Wieżę odsunięto i w to miejsce wbudowano nawę. Ponieważ owa nawa była wyższa od pozostawionej kaplicy zaszła potrzeba podwyższenia wieży. Na skutek tej przeróbki wieża przybrała kształt, którego dotąd nie spotykano na Śląsku.

 

W tutejszej młodej parafii dotychczas pracowali: ks. Ferdynand Chmura, ks. Erwin Mucha, ks. Adam Woźniak, ks. Piotr Zegrodzki. Górze urodzili się względnie wychowali następujący księża: ks. mgr Eugeniusz Krasoń, ks. dr Franciszek Krasoń, ks. mgr Tadeusz Rozmus, ks. mgr Józef Kościelny, ks. mgr Bolesław Rozmus, ks. Alfred Hoffmann.

 

W marcu 1921 roku trwały intensywne przygotowania do plebiscytu śląskiego. Na terenie Góry sporządzono listę 296 mieszkańców uprawnionych do głosowania. Do liczby tej dopisano dalszych 26 osób, które urodziły się w tej wsi, ale zamieszkiwały poza terenem plebiscytowym. Prawo udziału w plebiscycie miało również 8 osób, które wprawdzie nie pochodziły z Góry, ale od lat zamieszkiwały w tej miejscowości. W sumie na liście plebiscytowej znalazło się 330 nazwisk osób liczących 20 i więcej lat. Stronę polską w wiejskim Komitecie Plebiscytowym reprezentowali: Franciszek Gacek, Jan Dadok, Jan Kucz. W dniu głosowania, 20 marca, do lokalu plebiscytowego udało się 100% uprawnionych. Po otwarciu urny okazało się, że na Polskę oddano 298 głosów, na Niemcy 9%, 2 głosy unieważniono. Odrębnie głosowali mieszkańcy książęcego majątku, czyli tzw. obszaru dworskiego, który w tamtym czasie tworzył własną jednostkę administracyjną, niezależną od zarządu gminnego wsi. Na liście dworskiej znalazło się 63 Górzan i 12 osób które urodziły się poza terenem plebiscytowym. Wszyscy z nich stawili się przed urną już w pierwszych godzinach po otwarciu lokalu. Po przeliczeniu kart okazało się, że 70 osób oddało swe głosy za Polską i tylko 5 za Niemcami. Zawadka, jako samodzielna wówczas wioska, również głosowała odrębnie. W plebiscycie uczestniczyło tu 107 osób na 109 uprawnionych. Po przeliczeniu oddanych głosów stwierdzono, że za Polską opowiedziało się 104 wotantów, natomiast 3 za Niemcami. W czasie I powstania śląskiego w 1919 roku tutejsi powstańcy należeli do oddziału Ludwika Golusa. Oprócz nich byli w nim również miedźnianie, grzawianie, frydkowianie i gilowianie. Po opanowaniu własnego terenu grupa Golusa pomaszerowała w kierunku Pszczyny. Atak na to miasto nie udał się, albowiem dobrze uzbrojeni Niemcy dowiedzieli się wcześniej o tej akcji i nie dali się zaskoczyć. Powstanie upadło, zaś niektórzy górzanie schronili się za Wisłę, gdzie już od 1918 roku rozciągały się tereny odrodzonej Rzeczypospolitej. Podobnie rozpoczęło się II powstanie. Górzanie wraz z powstańcami sąsiednich wsi skierowali się na Pszczynę, by tu zlikwidować znienawidzoną niemiecką policję. Koncentracja sił powstańczych nastąpiła w Ćwiklicach. Po pertraktacjach z dowództwem sił alianckich w Pszczynie, które przyrzekło rozwiązać niemiecką policję, powstańcy rozeszli się do domów.

 

W czasie III powstania śląskiego kilkunastu powstańców z Góry uczestniczyło w walkach frontowych w rejonie Góry św. Anny i Kędzierzyna. Na terenie wsi znajdował się przejściowo obóz dla internowanych Niemców. Jednym z jego wartowników był Jan Kobiór. Do dziś w tutejszej wsi przetrwała pamięć o następujących powstańcach: Józef Dłuciok, Ludwik Wendryński, Ignacy Szyma, Klemens Ulczok, Franciszek Ulczok, Jan Kobior, Jan Antecki, Michał Grzywa.

 

W ostatnich dniach sierpnia i pierwszych września 1939 roku przez Górę przemieszczały się wojska polskie 6. dywizji piechoty gen. Monda. Po ich klęsce 2 września pod Ćwiklicami resztki polskiej piechoty i artylerii, i pszczyński szwadron ułanów wycofały się na drugi brzeg Wisły. W godzinach południowych wysadzono most, utrudniając w ten sposób pościg czołgom niemieckiej 5. dywizji pancernej.

W okresie okupacji hitlerowskiej Góra przeżywała podobne losy, co i inne miejscowości ziemi pszczyńskiej. Ludność podzielono na grupy niemieckiej listy narodowościowej (Volkslista). Większość Górzan zakwalifikowano do grupy III. Mężczyźni z najwyższych grup (I i II) oraz ci z grupy III przymusowo służyli w niemieckim wojsku. Ponad trzydziestu z nich poległo na różnych frontach II Wojny Światowej. Niektórzy zdezerterowali lub dostali się do niewoli. Jeżeli była to niewola u zachodnich aliantów, to z reguły kończyła się służbą w Polskich Siłach Zbrojnych, które podlegały polskiemu emigracyjnemu rządowi londyńskiemu. Jako żołnierz 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka zginął w Holandii 17 kwietnia 1945 roku saper Józef Ulczok ps. Kolażyński. Pogrzebano go w miejscowości Winschoten. Góra leżała w obszarze działania tyskiego batalionu Armii Krajowej "Kobra". Tutejsi akowcy nie brali jednak udziału w akcjach bojowych. Przygotowano natomiast grupę Straży Ochrony Powstania, która swym zasięgiem obejmowała również Wolę i Frydek. Należeli do niej Janosz Władysław, Tomasz Pastuszka, Ludwik Czerwik i Józef Klechot.

 

Mieszkańcom, których nie zakwalifikowano do żadnej z grup narodowości niemieckiej skonfiskowano gospodarstwa. I chociaż przez następne lata nadal je użytkowali, to w każdej chwili groziło im wysiedleniem na teren Generalnej Guberni. W Obozie koncentracyjnym Auschwitz – Birkenau zginął Michał Goc oraz Przewoźnik. Inny powstaniec, Michał Grzywa, po pobiciu go przez Niemców zmarł. Jan Kobiór aresztowany 27 września 1939 roku więziony był w Pszczynie, Buchenwaldzie, Mauthausen.

 

Wojska radzieckie po zdobyciu Oświęcimia, do czego doszło 27 stycznia, wkroczyły do Góry. Były to tylko oddziały piechoty 28. Korpusu Armijnego gen. Ozimina z 60. Armii 1. Frontu Ukraińskiego. Po naprawie mostu przejeżdżały tędy różne pojazdy bojowe oraz transporty zaopatrzeniowe i sanitarne. Wzmożony ruch na tutejszej szosie trwał do końca maja. Przejeżdżające wojsko nękało i grabiło mieszkańców.

 

Od lutego do końca listopada 1945 roku w Górze, podobnie jak w okresie międzywojennym, była samodzielną gminą. Od 1 grudnia 1945 roku Góra weszła w skład zbiorczej Gminy Miedźna. W 1954 roku nastąpiła reorganizacja administracji terenowej i w tym czasie Góra utworzyła jednostkę zwaną Gromadą. Od 1973 roku wieś ponownie weszła w skład reaktywowanej Gminy Miedźna, zaś w 1977 roku włączono ją do miasto-gminy Brzeszcze. Dziś ponownie należy do Gminy zbiorczej Miedźna, którą po raz trzeci reaktywowano w 1982 roku. 

źródło: "Nasze strony" Zygmunt Orlik - Bydgoszcz 1996